Przed wyjazdem sprawdź nie tylko olej. Te 5 elementów może zrujnować wakacje na motocyklu

Motocykliści zapominają o tych 5 podzespołach. Awaria zwykle przychodzi w trasie

Motocykl może pracować bez zarzutu przez dłuższy czas, ale to nie zawsze oznacza, że jest gotowy na kilkutysięczną wyprawę. Przed wyjazdem warto sprawdzić nie tylko olej i klocki hamulcowe, ale również pięć podzespołów, których zaniedbanie najczęściej kończy się bardzo kosztowną naprawą.

Regularny przegląd motocykla nie powinien ograniczać się wyłącznie do wymiany oleju, filtrów czy świec zapłonowych. Owszem, to podstawowe czynności eksploatacyjne, ale jednoślad składa się z dziesiątek elementów pracujących pod ogromnymi obciążeniami – wibracje, zmienne temperatury, deszcz, kurz czy jazda z pasażerem i pełnym kompletem kufrów sprawiają, że wiele podzespołów zużywa się niezależnie od tego, czy motocyklista odczuwa jakiekolwiek objawy. Czasami jednak błędnie podchodzimy do czynności serwisowych, które określone są przed producenta. Jeżeli coś działa, nie hałasuje, nie wibruje, nie wykazuje żadnych oznak zużycia to kompletnie nie zaprzątamy sobie tym głowy. Takie zaniedbania mogą jednak sprawić, że w najmniej oczekiwanym momencie dojdzie do awarii, której można było uniknąć.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Największy problem polega na tym, że wiele podzespołów nie ostrzega wprost przed nadchodzącą awarią. Producent zakłada określoną żywotność danego elementu i zaleca jego kontrolę lub wymianę po konkretnym przebiegu. Zignorowanie takich zaleceń może skończyć się nie tylko unieruchomieniem motocykla podczas wakacyjnego wyjazdu, ale również uszkodzeniem znacznie droższych części. Jeżeli zatem nadchodzi określony przebieg w książce serwisowej, albo co więcej wybieramy się na daleką wyprawę to po prostu nie ma miejsca na oszczędności i jakiekolwiek zaniedbania.

Najważniejsze informacje:

  1. Motocyklisto, przed wyjazdem lub wyprawą musisz dokładnie sprawdzić swój jednoślad. Poziom oleju i ciśnienie w oponach to nie wszystko.
  2. Im szykujemy się w dalsza trasę, tym bardziej wnikliwie trzeba przejrzeć motocykl. Sporo elementów można samodzielnie naprawić lub wymienić.
  3. O tych 5 podzespołach motocykliści zapominają. A ty kiedy ostatni raz sprawdzałeś szprychy?

Przeczytaj koniecznie:

1. Olej w przednim zawieszeniu. Wymieniasz uszczelniacze, ale o nim zapominasz

Przednie zawieszenie to jeden z najbardziej zaniedbywanych elementów podczas serwisowania motocykla. Wielu kierowców przypomina sobie o lagach dopiero wtedy, gdy na goleniach pojawi się wyciek oleju, a uszczelniacze zaczną przepuszczać. Tymczasem sam olej w przednim zawieszeniu również się starzeje. Z czasem traci swoje właściwości tłumiące, zmienia lepkość, a nawet jego poziom w obu lagach może przestać być identyczny. Efekt? Motocykl zaczyna prowadzić się gorzej, zawieszenie pracuje mniej precyzyjnie, a przednia opona zużywa się szybciej i nierównomiernie. Charakterystycznym objawem jest tzw. ząbkowanie bieżnika, któremu często towarzyszy głośne wycie opony.

Wymiana samego oleju w lagach nie jest kosztowną operacją. Jeśli kupiliśmy używany motocykl i nie wiemy, kiedy poprzedni właściciel wykonywał taki serwis to lepiej nie odkładać go na później. Znacznie przyjemniej zrobić to przed wyjazdem niż szukać warsztatu gdzieś w trasie. Pamiętajcie, że do wycieków dojdzie w momencie, gdy motocykl jest dodatkowo załadowany, jedziemy z pasażerem i radzi sobie z ciężarem znacznie większym, aniżeli podczas codziennych przejażdżek.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

2. Koła szprychowe wymagają kontroli. Poluzowane szprychy mogą zniszczyć obręcz

Koła szprychowe w motocyklach segmentu ADV stały się już standardem – są bardziej odporne na uderzenia niż klasyczne obręcze odlewane, ale nie oznacza to, że nie wymagają żadnej obsługi, bo szprychy z czasem potrafią się luzować. Nie dzieje się to natychmiast, dlatego większość motocyklistów nie zauważa problemu aż do momentu, gdy obręcz zaczyna się odkształcać lub pojawiają się pierwsze pęknięcia pojedynczych szprych.

Przed dłuższą wyprawą warto sprawdzić napięcie szprychlub zlecić taką kontrolę serwisowi, a już szczególnie wtedy, gdy motocykl będzie dodatkowo obciążony pasażerem, kuframi i bagażem. Problem komplikuje się jeszcze bardziej, gdy przez kilka lat nikt nie regulował szprych, bo nyple potrafią się zapiec, co później znacząco utrudnia regulację lub naprawę. Koszt profilaktycznej kontroli jest niewielki, a na kolejnych kilkadziesiąt kilometrów będziemy mieli spokój.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

3. Płyn hamulcowy starzeje się szybciej, niż myślisz

Większość motocyklistów pamięta o wymianie klocków hamulcowych, ale płyn hamulcowy często pozostaje w układzie przez wiele lat.To błąd – płyn hamulcowy jest higroskopijny, co oznacza, że pochłania wilgoć z otoczenia i wraz z upływem czasu spada jego temperatura wrzenia. Podczas intensywnej jazdy po górach lub długiego hamowania może dojść do przegrzania układu, a wtedy skuteczność hamulców gwałtownie spada. Stary płyn może również przyczyniać się do korozji wewnątrz zacisków hamulcowych. Zapieczone tłoczki, nierównomierna praca zacisków czy wycieki to często efekt wieloletnich zaniedbań. Koszt wymiany płynu jest niewielki w porównaniu z ceną regeneracji zacisków lub – co gorsza – konsekwencjami utraty skuteczności hamowania podczas jazdy.

4. Łańcuch nie zawsze zużywa się równomiernie

Łańcuch trzeba regularnie smarować i kontrolować jego napięcie. Znacznie mniej osób zdaje sobie jednak sprawę, że zużyty napęd bardzo często wyciąga się nierównomiernie, dlatego jego napięcia nie powinno sprawdzać się tylko w jednym miejscu. Najlepiej kilka razy przetoczyć motocykl i zmierzyć luz w różnych położeniach koła. Jeżeli w jednym miejscu łańcuch jest napięty jak struna, a po obróceniu koła wyraźnie luźniejszy, oznacza to, że cały zestaw napędowy zbliża się do końca swojej żywotności. Próba dalszej jazdy z takim napędem może doprowadzić do uszkodzenia łożyska wałka zdawczego, nadmiernego zużycia zębatek, a w skrajnym przypadku nawet do zerwania łańcucha. Jeżeli problem pojawi się podczas wyjazdu to bezpieczniej ustawić napięcie według najbardziej napiętego miejsca i spokojnie wrócić do domu. To jasny sygnał, żeby zamówić nowy komplet.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

5. Przewody zapłonowe i cewki. Drobiazg, który potrafi unieruchomić motocykl

To element, o którym wielu motocyklistów przypomina sobie dopiero wtedy, gdy silnik zaczyna nierówno pracować albo pojawiają się problemy z rozruchem. W starszych konstrukcjach przewody zapłonowe starzeją się dokładnie tak samo jak w samochodach, a izolacja z czasem traci swoje właściwości, pojawiają się przebicia i iskra przestaje trafiać tam, gdzie powinna. Objawy bywają bardzo różne – motocykl może mieć trudności z odpalaniem, nierówno pracować na wolnych obrotach, szarpać podczas przyspieszania albo wyraźnie tracić moc.

W nowszych motocyklach klasyczne przewody często zastąpiono cewkofajkami, ale również one nie są elementem wiecznym. Jeśli podczas okresowego serwisu wymieniamy świece zapłonowe to warto przy okazji sprawdzić także cały układ zapłonowy. Koszt nowych przewodów jest niewielki, a ich awaria podczas wakacyjnego wyjazdu może skutecznie zakończyć urlop. Wiem o czym mówię – miałem już w swojej historii cztery GS, a te ze względu na konstrukcję silnika mają problemy z cewkami.

Nie tylko olej decyduje o bezawaryjnej podróży. Przed wyjazdem dokładnie sprawdź motocykl

Przed dłuższym wyjazdem większość motocyklistów zagląda do poziomu oleju silnikowego i sprawdza ciśnienie w oponach. To oczywiście podstawa, ale zdecydowanie nie wystarczy – olej w lagach, stan płynu hamulcowego, napięcie szprych, kondycja napędu czy sprawność układu zapłonowego to elementy, które na co dzień łatwo przeoczyć, bo zwykle nie dają żadnych wyraźnych sygnałów ostrzegawczych. Paradoks polega na tym, że ich profilaktyczna obsługa kosztuje zazwyczaj kilkaset złotych. Zaniedbanie może natomiast skończyć się awarią w środku urlopu, koniecznością holowania motocykla i naprawą liczoną już nie w setkach, lecz w tysiącach złotych. Interwały serwisowe nie są określone przez producenta bezpodstawnie – zachęcamy, a nawet nalegamy, aby stosować się do nich i maksymalnie zminimalizować ryzyko wystąpienia awarii.

Ciąg dalszy poniżej reklamy


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button